Narty Czechy - Najlepsza okazja na wypad, bo narty Czechy i Pilsner to towar deficytowy
Bardzo lubię Czechy. Bohemia, to coś czego nie widać, a każdy wie, że istnieje i wszystkim się podoba. Od pewnego czasu grupy rodaków jeżdżą do tego kraju na narty. Mimo, że są tam niewielkie góry i leżą na południu, to warunki są korzystniejsze niż w Polsce. Teraz wiem, co lubię. Narty Czechy i chmielowe napoje. Czeskie dziewczyny są super. Weźmy pod uwagę taką osobę jak: tenisistka Martina Navratilova może się podobać chyba tylko niektórym dziewczynom. W tym kraju są jednak super laski, bo tak można nazwać Silvię Saint - aktorkę wyuzdaną, czy Evę Herzigovą, byłą modelkę. Ja wolę Narty Czechy, a potem w stylowej knajpce napój z Pilzna. To dla nas dziwny kraj. Świeży chleb, to u nich czerstwe pieczywo. Jak Polak czegoś szuka w sklepie i aby nie wyjść z wprawy podrywa ekspedientkę, to kobieta potrafi dać w mordę Polakowi w majestacie prawa. Z sporej grupy wad wysuwa się parę zalet. Wino, Szkodówka, Praga, tenisistki,
Narty Czechy to niezwykły kraj. Gdy, nasz mistrz świata skakał przed laty w czeskim Harrachovie, nie posiadał wyjątkowej formy. Jednak polscy pseudokibice zachowali się szokująco, bo obrzucili śniegiem największych konkurentów naszego mistrza. Małysz, pijani polscy kibice, Narty Czechy oraz kulki śnieżne, to był straszny wstyd za polskich kibiców i ryzyko oberwania w łeb. Nie ma to jak niewielki obiad z piwkiem w przydrożnym obiekcie Motorest. To taki typ lokali gastronomicznych przy przelotówkach dla osób zmotoryzowanych. Motorest - auracje. Najbardziej z czeskich dań lubię houskove knedliki i dużym kuflem piwa. Potem nie zjeżdżam na nartach, tylko się toczę. Dzisiaj wspominam Narty Czechy i dobre żarcie.
Podobne artykuły: